polenta with plums and peanut butter, coffee with milk
Piętnasty każdego miesiąca to dla mnie
szczególny dzień. Targa mną dziwny sentymentalizm. Sentymentalizm nawet poprzez
ciasto, którego nie będzie, bo nie umiem dobrze i nie za bardzo lubię piec,
sentymentalizm, niezmywalne cienie pod oczyma w lustrze. Coś było, ale
to kogoś nie ma. Ja? Ja jestem. Teraz.


Miseczka pyszności :) Porywam :D
OdpowiedzUsuńpolenta polenta polenta !!!!
OdpowiedzUsuńWiesz, że czasami nie warto wracać do "czegoś" co było kiedyś? To tylko nas zatrzymuje przed pójściem na przód.
OdpowiedzUsuńNigdy nie jadłam polenty ;).
Doskonale o tym wiem. ;)
UsuńSpróbuj, jest pyszna.
smacznie ;) polenty dawno nie jadłam ...
OdpowiedzUsuńTwoja Polenta wygląda na bardzo smaczną. A jak ładnie podana!
OdpowiedzUsuńMam poletnę, kidyś zrobiłam i mi nie smakowała. Muszę znowu spróbować;)
OdpowiedzUsuńja nie przepadam za polentą, ale wiem że połązenie śliwek z masełkiem orzechowym wymiata, miałaś więc przepyszne śniadanie :D
OdpowiedzUsuńMam pytanie, co to tak dokłanie jest ta polenta ?
OdpowiedzUsuńNa wielu blogach już się z nią spotykałam, ale szczerze mówiąc, dalej nic o niej nie wiem ;P
To kaszka kukurydziana.
UsuńNigdy nie jadłam polenty. Muszę spróbować :D
OdpowiedzUsuńNigdy nie jadłam, ale wygląda przepysznie :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie jadłam polenty ;o Ale z masełkiem wszystko jest pyszne! :D
OdpowiedzUsuńmoże jednak uda Ci się popełnić jakies ciacho;))jak ważny dzień...
OdpowiedzUsuńściskam!
śliwki <3 wygląda przepysznie! :)
OdpowiedzUsuńteż mam taki dzień w miesiącu i ciężko mi idzie z pozbyciem się go, ale wszystko da się zrobic, damy radę:)
OdpowiedzUsuńmm polenta z taką ilością śliwek, pycha<3
Ciekawe jak to smakuje, bo wygląda znakomicie :)
OdpowiedzUsuńOo polenty nie jadłam....ile to już?! Szkoda, że skończyły mi się śliwki. Mimo że wolę te zielone, to nawet węgierkami bym nie pogardziła :<
OdpowiedzUsuńPolenty nie jadłam..dobra jest? ;>
OdpowiedzUsuńŚliwek już nigdy więcej ni tknę...rewolucji żołądkowej spowodowanej zjedzeniem śliwek do końca życia nie zapomnę.
też nie jadłam polenty :( a Twoja zachęca do tego, aby spróbować :)
OdpowiedzUsuńpyszne :)
OdpowiedzUsuńO śliwki! Jeszcze nie jadłam w tym roku :)
OdpowiedzUsuńTeż mam czasem takie dziiwne dni...
OdpowiedzUsuńOOO polenta! Zawsze jadłam ją w stałej postaci z gulaszem ;p
Ale na słodko? PYCHA!
Ja jeszcze pół roku temu, też. ;p
UsuńPychota. I te śliwki! <3 Piękna kompozycja, u Ciebie wyszstko zawsze jest tak ładnie poukładane...
OdpowiedzUsuńoch, jak ja Cię doskonale rozumiem z tym sentymentalizmem...
OdpowiedzUsuńi u mnie znajdziesz zrozumienie,bo sentymentalna ze mnie dziewczyna ;)
OdpowiedzUsuńświetne śniadanie.
polenta z masłem?:) pycha!
OdpowiedzUsuńpychotka, nie mam pijącia co to polenta, ale biorę w ciemno! :)
OdpowiedzUsuńTo kasza kukurydziana. :)
UsuńMoże to zabrzmi dziwacznie ale nigdy nie jadłam polenty:) Wygląda cudnie:)
OdpowiedzUsuńJak słoneczko, którego od paru dni mi brakuje:(
Ja też jej nie jadłam ;P Ale w Twojej wersji wygląda bardzo zachęcająco ^^
Usuńtak przyrządzonej polenty jeszcze nie jadłam, ale czuję, że muszę koniecznie spróbować :)
OdpowiedzUsuńO, śliwki to chyba jedyne owoce z którymi jeszcze nie próbowałam masła orzechowego, najwyższa pora na spróbowanie :D
OdpowiedzUsuńZa każdym razem podziwiam te Twoje pyszne śniadanka. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńTo chyba ta pogoda sprawia, że jesteśmy bardziej na nie, niż na tak. Chyba trzeba coś poćwiczyć, żeby się doładować endorfinami :)
OdpowiedzUsuńLubię ten żółty kolorek polenty :-) Ale tak podanej jeszcze nie jadłam. Z jej użyciem piekłam ciasto i chlebek.
OdpowiedzUsuńPolenta *.* ze śliwkami musi być pyszna!
OdpowiedzUsuńmam w domu kaszkę, ale jakoś nie wiem jak się do niej zabrać:D
OdpowiedzUsuńśliwki, śliwki *.* jestem śliwkowym pożeraczem! :D
OdpowiedzUsuńŚliwki, natchnęłaś mnie :) muszę wymyślić coś fioletowo-żółtego w mojej kuchni teraz.
OdpowiedzUsuńO, narobiłaś mi ochoty. Zjem jutro polentę :)
OdpowiedzUsuńCzytając wasze blogi dowiaduję się ile rzeczy nigdy nie jadłam! Muszę kiedyś spróbować! :)
OdpowiedzUsuńMmm.. świetne podane i świetna propozycja :)
OdpowiedzUsuńOd razu nabrałam ochoty na eksperymenty z polentą :)
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawy przepis:)
OdpowiedzUsuńPrzypomniałaś mi, że polenta nie musi być przygotowywana na słono. Na słodko na pewno też jest fantastyczna, bo to, że cudnie wygląda to już wiem ze zdjęć :-)
OdpowiedzUsuńmmm! wygląda smakowicie <3!
OdpowiedzUsuń