27 lipca 2012

13. Friday

czekoladowe ciasto cukiniowe bez tłuszczu, cappuccino Oreo
low-fat chocolate zucchini cake, Oreo cappuccino

Lubię, kiedy mam swoje ulubione cappuccino. Lubię, kiedy to do polskich sklepów mam daleko.

Pierwszy raz zrobiłam to ciasto w listopadzie zeszłego roku. Może nawet w okolicach moich urodzin. Od tamtego razu pojawia się w moim domu regularnie - święta, weekendy, whiness piecze cukiniowe ciasto. Smakuje wspaniale, a jeśli chodzi o kwestię... Tu nawiążę do anonimowego pytania, które otrzymałam w mailu. Pytania, czy liczę, ile kalorii mają moje śniadania.Szczerze mówiąc, czasem wiem, czasem nie. Nie da się wyłączyć machinalnych odruchów, które tak naprawdę życia nie utrudniają. Ale dziś oficjalnie ogłaszam, że wielki kawał ciasta cukiniowego, znaczy się, pół porcji z przepisu, ze stewią zamiast cukru, miał niecałe 400 kalorii. Amen.

Tak po prawdziwe, nawet jeśli ktoś nie jest przekonany do ciast z cukinii, niech wie, że tu wcale jej nie czuć. I zapewniam, że moje kubki smakowe mają się bardzo dobrze. :) Przepis w rozwinięciu postu.

A na życzenie, zdjęcie mojej wiernej towarzyszki, recenzentki,obserwatorki, testerki mięsnych przysmaków, a także mimowolnej powierniczki moich mniejszych i większych tajemnic. Dumna jak zwykle.
No i wchodzi do łazienki, gdy się kąpię.


Ciasto cukiniowe bez tłuszczu /1 porcja/
- 1 jajko
- 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
- 10g stewii
- szczypta soli
- 1/8 szklanki musu jabłkowego
- 1/2 szklanki mąki razowej
- 1 1/2 łyżki naturalnego kakao
- 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
- szczypta cynamonu
- szklanka (~160g po odciśnięciu) cukinii
- 1 łyżka posiekanej gorzkiej czekolady

Piekarnik nagrzać do 175 stopni C. Małą blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia lub posmarować odrobiną margaryny i obsypać mąką.
W misce wymieszać mokre składniki: jajka, wanilię, cukier brzozowy/fruktozę, sól i przecier jabłkowy. Do drugiego naczynia wsypać suche składniki: mąkę, kakao, sodę, cynamon i dobrze wymieszać.
Do suchych składników dodać mokre i mieszać, aż do całkowitego ich połączenia. Następnie dodać odciśniętą cukinię i połamaną czekoladę.
Przełożyć do foremki. Piec około 30-40 minut, aż do momentu, gdy na wbitym w ciasto patyczku, po wyjęciu, nie będzie surowego ciasta.
Wyjąć z formy dopiero po całkowitym wystudzeniu.

Oryginalny przepis znajduje się na genialnym blogu Lepszy Smak.




60 komentarzy:

  1. Ciasto o poranku, to jest coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciasto wygląda świetnie. Super, że dodałaś przepis, z pewnością wypróbuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale pychotka ! uwielbiam cukinię ! :-D mogłabym ją jeść i jeść ^^ muszę koniecznie wypróbować ten przepis ! mmm <3 dziękuję za tak przyjemny widok :-D idealny początek dnia ! :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę wypróbować to cukiniowe:D

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczny koteczek <3
    a ciasto musi smakować pysznie , chcę wypróbować przepis , na pewno !

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam ciasto marchewkowe, ale cukiniowego jeszcze nie probowalam.
    kitek jest piękny !

    OdpowiedzUsuń
  7. chcę to cappuccino! <3 skąd takie? :-)
    a ciasto wygląda pysznie, uwielbiam takie mocno czekoladowe!

    OdpowiedzUsuń
  8. u nas cukinie przeżywają właśnie renesans:) cudownie żółte, zielone..nie można przejść obojętnie, tak jak koło tego ciasta:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciasta z cukinią jeszcze nie jadłam... Twój kotek jest przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  10. ciasto genialne! *.* możesz tylko powiedzieć jak robiłaś mus jabłkowy? czy może kupiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obrane jabłko starłam na tarce, a potem dusiłam z odrobiną wody i szczyptą stewii. Czasem, jeśli nie mam cierpliwości, pokrojone jabłka wkładam do mikrofali i rozgniatam widelcem. ;)

      Usuń
  11. ja jestem bardzo przekonana, bo wszystkie jakie widziałam mają taką konsystencję jak lubię. Chociaż sama jeszcze nie robiłam, ale ciągle o nim myslę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kusisz tym ciastem, ale ja boję się je zrobić, bo pewnie jest duze prawdopodobienstwo zakalca, co? A może w kokilkach by się udało...

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Bynajmniej. Gdyby wychodził, to chyba bym go nie polecała. ;) Taka złośliwa nie jestem.

      Usuń
  14. Kicia jest przepiękna! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Idealne ciasto, piękny kot i (dzięki Tobie) idę sobie zrobić cappuccino z Daimem, bo z Oreo nie posiadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. intrygujące ciasto, aż kusi, żeby zrobić :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciasto świetne ;) A co do cappuccino - czemu do polskich sklepów wszystko dochodzi z opóźnieniem, albo w ogóle?
    Piękny kot ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Udało mi się ja upolować w "Stokrotce" w Plazie :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. no to jest dziwne jak warzywa w wypiekach tracą smak ;) ja swego czasu nagminnie robiłam ciasteczka z fasoli i nigdy nikt się nie zorientował z czego są ;D
    A tak poza tym jak zobaczyłam tytuł posta to od razu skojarzyło mi się....;D
    http://www.youtube.com/watch?v=0SoShN1sda0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, też pomyślałam, że to ciekawy zbieg okoliczności, piątek 13-go. ;p

      A ludziom, którzy próbują moich ciast, czasem wolę nie mówić z czego są. ;)

      Usuń
    2. hihihi też nie mówię,bo się potem oburzają co ja tam takiego dodałam i nie chcą jeść,a jak nie wiedzą-wcinają! :D

      Usuń
  20. ooo, ciasto z cukinią.. z tym się jeszcze nie spotkałam. :)
    ps. kota masz genialnego! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cukiniowego jeszcze nie jadłam, chociaż za innym waryzwnym, tj. marchewkowym przepadam :) A kotek boski! ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. dzięki za przepis, wygląda super, a towarzyszkę masz po prostu piękną :)!

    OdpowiedzUsuń
  23. a jak z poziomem słodkości?
    tak od 1 do 5?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... 4 - czyli dla mnie jak najbardziej wystarczająco. :)

      Usuń
  24. bardzo podoba mi się ten przepis - kradnę go do mojego notesika z rzeczami do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Juz od kilku dni czaje sie, aby zrobic to ciasto.. chyba jutro sie zabiore za nie, bo wyglada pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Faktycznie kota kojarzę i występował tutaj. Ojj starość nie radość!

    OdpowiedzUsuń
  27. raz piekłam ciasto cukiniowe i bardzo mi smakowało, nie wiem, dlaczego go już tak dawno nie piekłam, dzięki za przypomnienie:D
    a powiedz mi, gdzie kupujesz Stewię i za ile?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Niemczech, Netto/Edeka -> 3 Euro -> 12 złotych.

      Usuń
    2. a jakiejś konkretnej firmy? bo w Kaufie mi się rzuciła w oczy jakaś za 8 euro i uznałam, że to lekka przesada:p

      Usuń
    3. 8 euro? Chyba poszaleli. ;p Ja kupiłam firmy Nevella.

      Usuń
    4. no właśnie szczęka mi opadła:D ale zaraz skoczę i dokładnie się temu przyjrzę, mam nadzieję, że znajdę taką za 3 euro:D

      Usuń
  28. ZABIERAM KOTA! <3 I ciasto. Wpraszam się jak nic!

    OdpowiedzUsuń
  29. Jakbym chciała piec z cukru, to ile zamiast stewii? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według przepisu z cukrem jest na całe ciasto 3/4 szklanki, czyli na przedstawioną u mnie porcję wychodzi na to, że jakieś 60-75g.

      Usuń
  30. piękny koteczek : )
    porywam kawałek ciasta : >

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeszcze wracając do tych kalorii - to pisząc, że pół porcji to niecałe 400, masz na myśli przepis z bloga Lepszy Smak? Bo licząc z tego, który Ty podałaś, wychodzi mi prawie 500 i tak liczę piąty raz, szukając błędu, i nagle mnie olśniło, że może chodziło Ci o pół porcji tamtego przepisu, a nie Twojego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1/2 szklanki mąki - u mnie mąka ma 301 kcal na 100g, pół szklanki ok. 60g. czyli 180. 10g stewii 40, jajka mam małe to jakieś 70 kcal, 1/8 szklanki musu dajmy na to 30, 15g kakao 45, cukinia 30, czekolada 30. Ja nie miałam akurat czekolady, to wyszło około 400. Ot, cała filozofia :)

      Usuń
    2. No dziękuję bardzo, o to właśnie mi chodziło :) W sensie, że piekąc z tych składników, które podałaś, wychodzi te 400kcal i to jest 'pół porcji'. W pewnym momencie już myślałam, że 400 to pół Twojej porcji, czyli połowa połowy i dlatego te wątpliwości. Jeszcze raz dzięki, a przepis na pewno wypróbuję :-)

      Usuń
    3. Cieszę się, że pomogłam. Mam nadzieję, że ciasto będzie Ci smakować :)

      Usuń
  32. O jezu jaki cudowny kot!! Sama mam ale syberyjczyka i jeszcze maleństwo z niej. Moja Luna również wchodzi mi do łazienki i obserwuje, czasem nawet jest zła, że nie chcę jej wpuścić.

    Zdjęcie również piękne.

    OdpowiedzUsuń
  33. Pycha! Wykorzystam przepis! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Piękne ciasto, piękna kicia! <3

    OdpowiedzUsuń
  35. muszę zrobić to ciasto! a kotek przecudny :))

    OdpowiedzUsuń
  36. Kotka to ty masz o, a ciacho porywam na jutrzejsze śniadanko ;D

    OdpowiedzUsuń
  37. zamiast o miało być *przesłodziutkiego ;D

    OdpowiedzUsuń
  38. Cukiniowe jest pyszne. Robiłam kiedyś,ale chętnie wypróbuję ten przepis beztłuszczowy:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kotka śliczna. Moja też przesiaduje w łazience kiedy jestem pod prysznicem, chyba koty lubią wody chlupot :)

    OdpowiedzUsuń
  40. cappuccino oreo? pierwsze słyszę. robiłas sama, czy kupiłas?

    OdpowiedzUsuń
  41. Och, jest i ragdoll - cudnie umaszczony! I widzę, że lubi czytać książki :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Zrobiłam dzisiaj na drugie śniadanie- miałaś rację, to ciasto jest pysze :) Cukinia w ogóle nie wyczuwalna, mama która jadła ze mną stwierdziła ze w życiu by nie pomyślała ze jest "lajtowe" D

    OdpowiedzUsuń